Aktualności

PROMOCYJNE kursy za 1000 zł ! UWAŻAJCIE .... Dlaczego ? 16.12.2013

Promocje uważajcie PROMOCJA "1000" - CZYLI ,   PIENIĄDZE W KOSZ!

Obecnie już mało która szkoła jest w stanie sprostać wyszkoleniu motocyklistów zgodnie z nowymi założeniami programowymi. Problemem jest nie tylko odpowiednia infrastruktura, ale przede wszystkim kadra szkoleniowców i umiejętność nauczenia.

Instruktor typu "Pan Marian z wąsem" który pamięta czasy Wsk i MZ-tki, bo niczym innym już później nie jeździł - musiał się przebranżowić. Egzaminy dla kategorii A2 i A - odbywają się na motocyklach o pojemnościach 500 i 650 ccm, ważących ponad 200 kg i rozpędzających się w około 3-4 sek. do 100km/h.  Wyszkolenie osoby i przygotowanie do egzaminu na takim motocyklu to nie proste zadanie, a szkoła musi posiadać odpowiedni park maszyn i infrastrukturę.

SPRAWDŹ NA POCZĄTEK 3 ASPEKTY!
Szybko wtedy odkryjesz tajemnicę niskiej ceny :(


- Jak wygląda biuro szkoły i czy w ogóle istnieje?
- Jak wygląda sala wykładowa i zajęcia z teorii oraz czy są organizowane?
- Jak wygląda plac manewrowy szkoły i czy przypadkiem nie jeżdżą tam auta "L"-ki?

W Krakowie tylko 3 szkoły spełniają powyższe wymogi, reszta choć działa legalnie to powyższe kwestie pozostawiają wiele do życzenia.

Problem PLACU - czyli w rzeczywistości brak właściwego placu manewrowego.
Nawet jeśli szkoła ma motocykl egzaminacyjny, to przy niskiej cenie kursu - najczęściej nie posiada odpowiedniego placu do ćwiczeń i korzysta wspólnie z placu dla samochodów nauki jazdy.  Większość szkół nawet nie pozwala wykonywać wszystkich nowych zadań bo nie mają do tego warunków, pomimo że mają motocykle egzaminacyjne. Place manewrowe w Krakowie są w większości w opłakanym stanie. Nie ma równej nawierzchni, a nawet brak asfaltowej. Jeździsz po żwirku i musisz co chwilę uważać na cofające pojazdy szkół nauki jazdy np. na łuku lub na parkujące ciężarówki z naczepami. Niestety w zdecydowanej większości place manewrowe przypominają place budowy. Stąd niższa cena.

Jeśli szkoła nie ma odpowiedniego placu, to robi więcej zajęć na mieście. Jednak to delikatne oszukiwanie, bo problemy na egzaminie są w 80% z zaliczeniem zadań właśnie na placu manewrowym, a nie na mieście, tym bardziej że większość z kursantów posiada prawo jazdy B już od dawna, więc miasto jazda w mieście to żaden kłopot.

Biuro, sala wykładowa ... i teoria wyłącznie w teorii
Niestety większość szkół tzw. B+A, czyli głównie szkolących na samochodach kat.B nie mają biura, gdzie możesz przyjść i dowiedzieć się czegokolwiek na temat motocykli. Biuro często jest w samochodzie.
Sale wykładowe są najczęściej w teorii podobnie jak wykłady teoretyczne, które również tylko w teorii są realizowane. Czasem się zdarzy, że zaproszą Cię na zajęcia z grupą na kat.B, którą już zapewne masz.

Niestety najczęściej też w szkołach typu "B+A" twierdzą, że motocykl to to samo co auto i od razu zaczynają kurs od zajęć praktycznych, obiecując szybką usługę bez zajęć teoretycznych.
Praktyka jest jeszcze gorsza, bo taki instruktor najczęściej nie ma żadnej wiedzy i doświadczenia, którym mógłby się dzielić przez 20h zajęć, stąd jeździsz za samochodem szkoleniowym po mieście bez większego sensu.

 

3 ZŁE PRAKTYKI SZKÓŁ JAZDY!
 Jak się nie dać nabrać i nie kliknąć za szybko :(

#1 PRAKTYKA nr 1 tzw. - SPRZEDAĆ I ZAPOMNIEĆ

Kurs na Gruppon-ie lub w promocji.... to zazwyczaj oszustwo na którym tylko stracisz.

Szkoły takie często kuszą niską ceną z uwagi na doskwierający brak klientów i traktują kursanta jednorazowo w stylu "sprzedać kurs i zapomnieć" Potem większość z tak źle przygotowanych osób ma problemy z zaliczeniem egzaminów i odbija się po kolejnych szkołach wykupując jazdy dodatkowe, które i tak już za wiele nie dadzą, skoro brakuje wyuczonych podstaw w godnych warunkach.

#2 PRAKTYKA nr 2 tzw. - TANI KURS, BARDZO DROGIE LEKCJE DODATKOWE

Wiele szkół sprzedaje tanio kursy, następnie nie widząc postępów nauce sugerują dokupienie dużej liczby godzin dodatkowych. Jednak, czy instruktor zrobił wszystko jak należy w czasie obowiązkowych pierwszych lekcji? Niestety problem jest ogólnopolski. Większość z tych szkół nie powinna istnieć.

#3 PRAKTYKA nr 3 tzw. - DWA w JEDNYM (A + B)

Niestety wielu właścicieli szkół, żeby cokolwiek zarobić - realizują jednocześnie szkolenia z kursantem kategorii B (jadąc autem), a za nimi podąża kursant na motocyklu. To jest sprzeczne z prawem i ewidentnie stanowi oszustwo. Nie można szkolić w tym samym czasie dwóch różnych kategorii, szczególnie w ruchu miejskim co jest wręcz niebezpieczne.

 

NOWY EGZAMIN - czy jest trudny?
Kursy w obecnym wydaniu weryfikują predyspozycje i niejednokrotnie studzą zamiary.

W starym systemie (przed 2013) praktycznie każdy kto się zapisał na kurs - zazwyczaj zadawał egzamin państwowy, teraz już niekoniecznie. O ile  niska dziewczyna o wadze 50 kg do tej pory radziła sobie z ważącą niecałe 160 kg małą Yamahą YBR , to teraz może nie podołać wysokiej i ważącej ponad 206 kg "650"-tce , którą na dodatek będzie musiała rozpędzić do 50 km/h - po czy ominąć przeszkodę i co najważniejsze bezpiecznie zatrzymać.
Może boleć :(
Ci, którzy zdawali egzaminy motocyklowe w latach poprzednich - nie mogą się w żaden sposób porównywać z tymi którym przyjdzie zdawać w sezonie 2016 - teraz to prawdziwy egzamin i na konkretnej maszynie. Zdawalność egzaminów praktycznych w latach poprzednich - do 2012 roku wynosiła prawie 80% , po zmianach przepisów i wprowadzeniu "600"-tek na egzaminy  - zdawalność spadła drastycznie do poziomu 35% - co tylko potwierdziło trudność obecnego egzaminu.

Jazdy dodatkowe? Czy będą Ci faktycznie potrzebne?
Z pewnością nawet 20 godzin dobrego szkolenia w obecnych warunkach to nieco za mało i większość osób dokupuje około 6-8 godzin, szczególnie tuż przed egzaminami. Dlatego kurs motocyklowy to kosztowna sprawa i decyzję o jego rozpoczęciu należy dobrze przemyśleć.

Dlatego też nie warto zapisywać się - patrząc na okazyjną cenę, bo później można żałować.
Obecnie należy dokładnie sprawdzać oferty i zapisywać się na kursy tam, gdzie szkoła gwarantuje nauczanie na nowym sprzęcie i wg. nowych zasad egzaminowania w godnych warunkach oraz pod okiem doświadczonego w szkoleniu osób instruktora motocykowego z odpowiednim stażem.

Na co uważać ?
O co wcześniej zapytać ?

 Przed zapisaniem się na kurs koniecznie zapytaj i sprawdź ofertę:

- czy szkolenie odbywa się na motocyklach takich samych jak na egzaminie państwowym?
         Obecnie kat. A - to pojemność 650 ccm - Suzuki Gladius SFV 650 typ UA z ABS-em
         lub YAMAHA MT-07 z ABS-em (MORD Oświęcim)
         Warto też zapytać ile takich motocykli szkoła posiada oraz czy ma obydwa powyższe?

- czy wykłady są prowadzone dla motocyklistów i przez motocyklistów?
         Szukajcie szkół gdzie zajęcia są dedykowane kategorii A i wykłady są organiazowane.
  

czy szkoła zapewnia materiały do nauki i czy posiada komputer dotykowy do testów? 
          Obecnie nowe testy wymagają dobrego przygotowania, a egzamin odbywa się na
          monitorach dotykowych, więc warto wcześniej przećwiczyć to w szkole jazdy.

czy szkoła dysponuje placem z urządzeniami pomiarowymi do wykonywania zadań wg. nowych
         specyfikacji (bramki pomiarowe, ruchoma przeszkoda) odpowiednio dużym placem?
         Bardzo ważna jest nawierzchnia placu i jego wielkość. Ważne żebyś miał możliwość ćwiczyć
         wszystkie zadania włącznie z ruszaniem na wzniesieniu. Slalomy powinny mieć stałe stanowiska.

Warto też zapytać jakie doświadczenie ma kadra instruktorska, bo nie każdy kto uczy od 20 lat będzie potrafił nauczyć zadań w obecnej formie i pseudo-instruktorzy są właściwie zagrożeni bezrobociem.

Wszystkie te zmiany są oczywiście na lepsze dla klienta, jednak trzeba też więcej zapłacić za kurs w obecnym sezonie. W zamian natomiast otrzymamy konkretne szkolenie i w zupełnie innym wymiarze niż dotychczasowe kursy "L"-kowe. Dlatego szukajcie profesjonalnych szkół i uważajcie na promocje szkół, które nie mają ani kadry, ani placu oraz sprzętu (kilku motocykli o różnych parametrach) żeby szkolić w nowych warunkach i faktycznie nauczyć podstaw jazdy motocyklem, które później będą weryfikowane na egzaminie państwowym.

Kiedy najlepiej zapisywać się na kurs motocyklowy?

Sezon szkoleniowy trwa od marca do października. 
Zapisywać warto się w sezonie (głównie na wiosnę) i maksymalnie do miesiąca września, gdyż czas trwania kursu i oczekiwanie na egzamin to co najmniej 1,5 miesiąca, stąd w październiku już żadna poważna szkoła nie prowadzi naboru na kategorię A. Ostatnie kursy z sensem - to szkolenia we wrześniu. Potem to już lepiej czekać do wiosny i zaczynać na samym początku - czyli marzec i kwiecień to pierwsze szkolenia sezonu motocyklowego.

Co musisz kupić na kurs i egzamin?

Już od przeszło 4 lat na egzaminie wymaga się stroju ochronnego, żadna część ciała nie może być odsłonięta. Musisz zatem we własnym zakresie zakupić rękawiczki oraz buty z ochroną kostki. Warto oczywiście zainwestować również we wszystkie pozostałe elementy stroju, bo i tak przecież zaraz po kursie kupisz motocykl żeby nim jeździć. Na dobrym kusie motocyklowym dowiesz się jak należy dobierać każdy element wyposażenia i na co zwracać uwagę prócz ceny, a tanio nie będzie. Motocykl to drogie hobby.

 

Życzymy dobrego wyboru :)

 

www.MSM.małopolska.pl
Wróć do Aktualności
Małopolska Szkoła Motocyklowa